• Wpisów:932
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 01:29
  • Licznik odwiedzin:45 060 / 2638 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co by napisać? Od czego zacząć po takim czasie? Najlepiej Hmyyy... chyba od początku
 

 


Czy kiedyś będzie tak że będziemy mogli odetchnąć i powiedzieć "tak jesteśmy szczęśliwi?"
  • awatar Gość: ło japierdu aleś ty tu karyniła hahahaha wstyd i beka. Dorośniesz ty kiedykolwiek?
  • awatar Lovely Mess: Miejmy nadzieję, ze tak. Chociaż we wszechobecnym pędzie ciężko znaleźć chwilę na relaks.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiesz jakie to uczucie kiedy za kimś tęsknisz a ten ktoś wcale nie czuje tego samego? Wiesz jak to jest kiedy nie masz do kogo i gdzie wrócić? Wiesz jak to jest kiedy on się poddaje? Kiedy wcale mu tak naprawdę nigdy nie zależało. To tylko fikcja. I mówi dopiero teraz. Kiedy jest najbardziej potrzebny.
 

 
czyli ból przeszywa mnie na wylot, jakaś masakra. Muszę szukać jakiegoś lokum bo na chwilę obecną nawet nie mam gdzie mieszkać. Facet z którym jestem od miesięcy sam nie wie czego chce. Zamiast wspierać mnie w trudnych obecnych chwilach kopie mnie jeszcze bardziej. Nie mam na nic siły, jestem wykończona psychicznie. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie wiem co mam Z TYM WSZYSTKIM ROBIĆ. Jedyną rzeczą której potrzebuję to chyba usłyszeć, że jestem komuś potrzebna. Chcę czuć się kochana. Chcę mieć dla kogo żyć bo póki co to jedyną rzeczą która ma dla mnie sens to jest rzucić się z balkonu z 15 piętra na którym obecnie się znajduję.
 

 
3,2,1,,, czyli ostatnie -naście. Już za parę minut wybije 19 jak w mordkę strzelił. Zaraz kładę się do łóżka i będę oglądać 13 posterunek. Tak, właśnie w oto taki sposób mam zamiar wejść w swoje 19 urodziny. A co czeka mnie od rana? Się okaże. Może ktoś o mnie pomyślał i sprawi mi jakąś niespodziewankę. Hmyyyy uwielbiam prezenty, prezenciki, prezentunie *.* uwielbiam jak ktoś sprawia, że się uśmiecham trochę smutno ale da się żyć. http://www.opisy.info/2015/02/pewnego-dnia-dziewczyna-postanowila-poddac-2/
 

 
trochę jest mi smutno, trochę jest mi źle, trochę nie wiem co mam robić, trochę czuję się odrzucona ale tez z drugiej strony to wszystko rozumiem oprócz siebie. jest praca, będą pieniążki na życie ale jakoś tak nie ma jego. Dlaczego on mi tak nie ufa? co ja robię takiego żeby podejrzewał mnie na każdym kroku o zdrady? Dlaczego on na miasto idzie pewny siebie, posiedzieć z kolegą a ja jedynie jak wyjdę to się martwię czy oby na pewno się na mnie nie gniewa. boję się poprosić o jakiekolwiek wyjście. chyba za długo byliśmy dzień w dzień ze sobą żeby teraz tak od razu mieć kilkudniowe przerwy. jest ostra chujnia i mi jest z tym strasznie źle. tak siedzę sobie i wspominam jaka ja byłam szczęśliwa kiedy on pierwszy raz mnie pocałował. Pamiętam jakby to było dziś a to już prawie 8 miesięcy temu. tyle już razem przeszliśmy aż niewyobrażalne że tyle można w tym czasie. kocham go ale chcę też czuć że to idzie w drugą stronę.
  • awatar Please don't go. ♥: U mnie prawie 2 lata. Na początku było zajebiście, a teraz.. Mam wrażenie, że już mu tak bardzo nie zależy, przestał się starać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny dzień już za nami. Dzisiaj Artur był pierwszy dzień w nowej pracy. Jestem z niego tak bardzo dumna że ogarnął to wszystko. Że znalazł siłę na walkę ale jestem z niego dumna przede wszystkim dlatego że on to wszystko robi dla nas. Żebyśmy nie musieli wiecznie się tułać, żebyśmy mogli nareszcie w spokoju być dla siebie nie licząc godzin. Tak bardzo o tym marzę. Jest niestety coraz więcej ludzi którzy wcale nam nie kibicują a wręcz za wszelką cenę chcą aby nasz związek nie przetrwał. Niestety te osoby będą strasznie zawiedzione, ponieważ na pewno na to nie pozwolę. I z tego miejsca chciałbym od razu ich serdecznie pozdrowić. cóż więcej, zdałam sobie maturkę co również jest oczywiście sprawką mojego męża. To on mnie do tego zmobilizował. Ahhh. ❤ niedługo urodziny
 

 
Miłość, miłość, wszędzie miłość. Jest i ze mną moja miłość. Arturek mój ukochany. 15,06,2015 będzie już 3 miesiące. Chciałabym żeby został już tak na serio serio. Chciałabym żeby był ze mną zawsze. Przy nim chcę pokonywać przeszkody i spełniać marzenia. Między miłością szukam pracy po maturce i na nic innego nie ma już czasu, ani na rodzinę ani na koleżanki. Szczerze mówiąc jakoś nie ubolewam nad tym faktem zbytnio. Trochę tylko mi przykro że rzadko rozmawiam z mamą ale już wchodzę w swoje prawdziwe dorosłe życie i muszę je pielęgnować. Nie ma czasu bo ciągle jestem gdzieś z Misiem. Jak jestem z nim to czuję że żyję, chce mi się przede wszystkim żyć. Ostatnio dużo myślę nad tym jak to będzie kiedy będę chciała się wyprowadzić... hmyy a coraz bardziej chcę, chyba trochę nawet zaczynam marzyć o tym żeby móc zamieszkać z Arturem. Dopiero niby 3 miesiące razem (albo 6 jak kto woli) ale to jest już takie moje oczko w głowie, moje malutkie serduszko którego nikomu nie oddam,NIGDY !
 

 
<3 tak jest najlepiej <3

jedyni w swoim rodzaju, jedyna taka miłość, ON i ONA tyle wystarczy
 

 
Czy przegrałam? W pewnym sensie właśnie tak jest. Boli i to strasznie ale na pewno nie aż tak mocno jakby bolało brak walki i ciągłe gdybanie "a może by się udało" i ta niepewność nie dająca spokoju. Zakończył się również pewien etap w moim życiu za którym będę bardzo tęsknić. Wiem, jestem silna ale każdego dopada choć raz taki wieczór w którym łzy biorą górę. Na mnie padło dzisiaj, niestety. Dobrej nocy
 

 
najbardziej boję się tego, że w siebie zwątpię
 

 


najpiękniejsza miłość człowieka <3
 

 
najwspanialszy <3
 

 
Nowy rozdział otwiera się przede mną. Nowe plany i pragnienia. Coś musiało się skończyć żeby coś musiało się zacząć nowego, pięknego. W kwestii tego co musiało się skończyć powiem tylko tyle, że przechodziłyśmy przez góry, potknęłyśmy się o kamień. Nie ma już do czego wracać bo to jest bez najmniejszego sensu. Nasza przyjaźń nie przetrwała próby na którą ją wystawiłyśmy. Przykre ale prawdziwe i trzeba żyć dalej. Twoje życie poszło inną drogą, moje inną. Ty szykujesz już stały grunt pod dom, rodzinę i życzę Ci w tym powodzenia, trzymam kciuki z całego serca, ja zaczynam poznawać coraz bardziej świat, innych, ciekawych ludzi którzy potrafią nie tylko brać ale i dawać od siebie za co z tego miejsca chcę im serdecznie podziękować. <3 wreszcie robię coś sama, nie czuję się od nikogo zależna ani nie przejmuję się czy komuś się to spodoba. Najważniejsza to się spełniać i swoje marzenia. Właśnie a' propos marzeń. CZŁOWIEKI !! WARTO MARZYĆ BO MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ będąc dziewczyną z dość oryginalnym charakterem i podejściem do życia mam również dość oryginalne marzenia co nie świadczy od razu o tym, że są nie do spełnienia. jak pisałam kilka dni wcześniej, że zapamiętam ten dzień do końca życia miałam na myśli fakt iż z tym dniem zostałam przyjęta do grona znajomych jednego z moich piłkarskich idoli <3 tak, chodzi o Seweryna Kiełpina, nie dość że jest dobrym bramkarzem (typowany na najlepszego bramkarza 1 ligii rundy jesiennej) to jest mega przystojny (ale to nie najważniejsze) wydaję się, że ma dość fajny charakter. Zdaje się, że mimo piłkarskiego świata jest spoko mordeczką *.* pokazał to między innym podpisując dla mnie zdjęcie ze specjalną dedykacją co poprowadziło również do rozmów wirtualnych. jestem na naprawdę super drodze żeby poznać go osobiście a ten kto mnie zna wie, że walczę o swoje !! ale w tym wszystkim miał udział ktoś jeszcze, Bartek. Świetny chłopak, który zasługuje na najlepszą, najwspanialszą dziewczynę na świecie. Za wszystko bardzo Ci dziękuję, nikt nigdy nie zrobił dla mnie tyle co Ty. Ja mam nadzieję, że nawet gdybyś to czytał zrozumiesz mnie. Niedawno dostałam tak ogromnego kopa od życia, od chłopaka w którym pokładałam mega nadzieję, że nie jestem w stanie robić czegoś na próbę. Sama też nie potrafię, nie umiem, nie lubię krzywdzić bo mnie to boli z taką samą siłą a nawet większą. Chcę się skupić na tym czego pragnę już bardzo długo i nie chcę przegapić tej okazji. Jestem w stanie pogodzić się z porażką ale nie z tym, że nie walczyłam. Poznać Sewka osobiście i zobaczyć jaki jest to dla mnie wyzwanie któremu muszę podołać...! O tym co było pragnę zapomnieć.
 

 
dzień dzisiejszy zapamiętam na długo długo. w takich momentach naprawdę warto marzyć. Taka błahostka a potrafi tak uszczęśliwić człowieka. <S.K.3 Wyraża więcej niż milion słów. only Wisła Płock *.*
 

 
Powiedzmy sobie wprost, nic nie jest tak jak powinno. NIC !!jest tak chujowo, że poezja. ;/
 

 
taaaak. Długo mnie tu nie było ale tyle się dzieje. Zaczął się rok szkolny, 3 klasa. MATURA...! słowo które w przeciągu miesiąca usłyszałam 25416397 razy a przed nami jeszcze trochę czasu. No co ostatnia klasa, co się wiąże z wieloma obowiązkami ale również z tą jedną wyjątkową imprezą. STUDNIÓWKA ! <3 koszta ogromne ale cóż, jest kasa jest impreza, ale to nie jest najważniejsze. Jest jeszcze jedna sprawa, PARTNER tak wspaniale zaczęłam rok szkolny -14 września i zaproszenie do znajomych od zupełnie obcego chłopaka tak więc zapytałam normalnie "znamy się?" i poleciało. dziś mija równe 3 tygodnie a ja jestem wniebowzięta. Lubię go tak bardzo mocno, tak dobrze mi się z nim rozmawia, tak bardzo bym coś chciała... ale to nie jest wszystko takie łatwe. Boję się że on mnie skrzywdzi a ja wiem że po raz kolejny nie będę w stanie się podnieść. On może mieć klientek na pęczki, pstryk i ma. A ja nie jestem jakaś wyjątkowa, żeby mieć czym go zainteresować, żeby przy mnie został. On obiecuje że nie skrzywdzi, że nie zostawi, że będzie a ja dalej rozkminiam... tak jakoś ciężko mi znów zaufać... .-NieDoZapomnienia
 

 
Dlaczego tak jest? Że mija aż tyle czasu a wszystko i tak jest w nas. Wszystko co było wraca mimo upływu czasu. Tak bardzo tęsknie za nim, tak bardzo pragnę się przytulić do niego, poczuć że jest blisko, spotkać się z nim wzrokiem jak kiedyś. Jak dwa lata temu...! Nawet te najmniejsze błahostki powracają, nasze ulubione lizaki, piosenka, miejsca spotkań. Czas podobno leczy rany... Podobno... Podobno już niee kocham, podobno już mi nie zależy, podobno już zapomniałam a mimo to tęsknie
 

 
IDEALNIE <3 <3 <3
już co raz rzadziej można zastać taki widok